Trzy poziomy miłości

Czasami myślami zmierzamy do różnego rodzaju przemyśleń. Jednym z tematów, jakie się w tym czasie podejmuje, jest zazwyczaj miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną i to, że kobiety niezwykle często sporą część swojego życia poświęcają dążeniu do stworzenia związku z mężczyzną.

Wszystko to zaczyna się już w dzieciństwie, kiedy zaczynamy przyjmować określone wzorce na podstawie tego, w jaki sposób związki tworzyli nasi rodzice i inne osoby w naszym otoczeniu. Są to doświadczenia odnoszące się do tak zwanej uwarunkowanej miłości, ponieważ opierają się one na przykładzie poniekąd zasłyszanym, na fizycznych i praktycznych przejawach tego, co kryje się gdzieś głębiej. Prawdziwa miłość pojawia się bezpośrednio pomiędzy dwojgiem osób i jest miłością opierającą się o wspólnotę dusz. Chociaż mówienie o prawdziwej miłości nie jest do końca trafne. Znacznie lepiej jest się odnosić do trzech swoistych poziomów miłości.

Pierwszy z tych poziomów, miłość do absolutu, można zdefiniować jako miłość do jakiegoś boga lub po prostu do świata. Jest to miłość czysta, którą ma się w sobie, miłość idealna. Na drugim poziomie miłości musimy zakochać się w sobie, zacząć sami siebie akceptować i działać tak, byśmy czuli się dobrze po prostu w swoim towarzystwie. Na trzecim poziomie miłości dochodzimy dopiero do tego, co zazwyczaj określamy mianem miłości, czyli do przyjmowania i dawania miłości, dzielenia się nią z innymi ludźmi.

Każdy z tych rodzajów miłości jest bardzo istotny i nie może istnieć do końca bez reszty z nich. Nie można przestać kochać świata, ponieważ utrata takiego źródła miłości sprawi, że będziemy wewnętrznie puści. Nie możemy też zapomnieć o obowiązku kochania samych siebie. Jest to punkt wyjścia do kochania innych ludzi, ponieważ to my musimy kochać, a by to było możliwe, musimy się sami w pełni akceptować. Wcale nie jest to takie proste. Ostatni rodzaj miłości jest dla nas naturalny i jeśli dwa poprzednie poziomy miłości są w pełni zrealizowane, na pewno nie będzie z nim żadnego kłopotu. Związane jest to z prostym faktem, że jesteśmy źródłem miłości i do tego źródła możemy dopuszczać inne osoby. Żeby jednak coś z siebie dać, najpierw musimy coś mieć. Tak naprawdę otrzymać coś możemy też tylko wtedy, kiedy sami będziemy kompletni. Wtedy nas to ubogaci. Z pustego dzbana wody nie nalejesz, jak mówi stare przysłowie, i by móc dać z siebie komuś miłość, trzeba zadbać, by najpierw stać się jej krynicą.

3 thoughts on “Trzy poziomy miłości

Dodaj komentarz